Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 kwietnia 2017

Wegańskie, trzyskładnikowe spaghetti



Od kilku miesięcy spędzam coraz więcej czasu w kuchni. Szukam wegańskich alternatyw moich ulubionych potraw. Dziś mam dla was spaghetti, które nie tylko jest wegańskie, ale również zdrowe, stworzone od podstaw, z naturalnych składników! 














SMACZNEGO! :)

niedziela, 10 lipca 2016

Dlaczego warto jeść GLUTEN?



Dzięki mojej pracy poznałam mnóstwo ludzi którzy deklarują, że są: 'gluten-free, dairy-free, vegetarian'. Co ciekawsze, ok. 90% tych osób nie spożywa wybranych produktów z wyboru!
Zapytani dlaczego wybrali taką dietę mówią, że po to by 'schudnąć'. Taka odpowiedz mnie zszokowała, ale też zmotywowała do napisania tego posta...

Pewnie, nie raz słyszeliście w mediach, że GLUTEN szkodzi, powinniśmy go wyeliminować, przez niego tyjemy. Czy jest tak naprawdę? Co to w ogóle jest?

 najprościej mówiąc,


GLUTEN to mieszanina białek roślinnych, która nadaje ciastu ciągliwą konsystencję, 'skleja' to ciasto. Występuje w ziarnach niektórych zbóż, przez co możemy go znaleźć w: białej/pełnoziarnistej mące, pieczywie,  wyrobach cukierniczych - czekolada, ciastka, ciasta, płatki zbożowe, makarony, jogurty, zupki chińskie, itp.

specjalnie napisałam 'itp', ponieważ, jest jeszcze wiele produktów,

np. gotowe zupy, które nie powinny zawierać glutenu, ale z uwagi na to, że są produkowane w fabrykach, w którym wytwarzane są produkty zawierające gluten, mogą zawierać ową mieszaninę - gluten przenosi się bardzo łatwo, dlatego, osoby na diecie bezglutenowej nie mogą używać tych samych tosterów, opiekaczy do kanapek, masła, dżemu, itd., w których wcześniej, znajdowały się produkty z glutenem. 


Ok. 1% (!) populacji nie toleruje glutenu, tym samym cierpi na chorobę zwaną: celiakia (u takich osób, gluten niszczy kosmki jelitowe, przez co praca całego układu pokarmowego zostaje zaburzona.  Występują: biegunka, wymioty, wzdęcia, senność).
To właśnie dla tego 1 procent ludzi na świecie zaczęło produkować: bezglutenowe pieczywo, bezglutenową mąkę, bezglutenowe czekolady... Po to, by ci ludzie nie czuli się gorsi i również mogli czuć się jak zdrowi ludzie i jeść 'prawie' te same potrawy, tylko o innym składzie.
No właśnie... I tutaj zaczyna się problem... SKŁAD PRODUKTÓW BEZGLUTENOWYCH.


Dla przykładu, w składzie chleba bezglutenowego znajdziemy przeróżne konserwanty, substancje zagęszczające, spulchniające, przeróżne słodziki,kwas glukozowo-fruktozowy, itd...
Jednym słowem, w jednej kromce bezglutenowego chlebka znajdziemy więcej chemii niż w kilku bochenkach pełnowartościowego pieczywa.
Dlaczego tak się dzieje? Proste! By zastąpić naturalne białka, zagęszczacze, producenci muszą dodawać do swoich 'gluten-free' produktów ich sztuczne, chemiczne  odpowiedniki.

Czy naprawdę potrzebujemy tyle chemii w swoim organizmie tylko po to by przejść na dietę BEZGLUTENOWA?

zdecydowanie NIE!

JEDZĄC GLUTEN :




SŁUCHAJCIE :)

Jeżeli chcecie przejść na dietę bezglutenową, czyli WYELIMINOWAĆ produkty zawierające te mieszaninę, a nie zastąpić pełnowartościowe pieczywo bezglutenowym substytutem, to jak najbardziej wasz organizm wam podziękuje - zapewne zaczniecie jeść więcej warzyw, mięsa, nabiału, czyli dostarczycie więcej witamin I minerałów waszemu organizmowi, a nie sztucznych zamienników naturalnych substancji występujących w zbożu wyprodukowanych w laboratoriach chemicznych :)


Jak to zrob? Czyli jak zredukować ilość dostarczanego glutenu do naszego organizmu ale tym samym nie zaśmiecać go sztucznymi, bezglutenowymi zamiennikami?

Zamiast na śniadanie, lunch oraz kolacje jeść kilka kromek chleba, zjedzmy go tylko raz dziennie. Ograniczmy spożywanie ciast, ciasteczek (maka = gluten)  zjedzmy więcej warzyw, mięsa.


JEDZĄC GLUTEN:





W kolejnym poście podam Wam przepis na BEZGLUTENOWĄ (całkowicie ZDROWĄ) kolacje - faszerowane papryki :) 

*Przepis jest również, bezmięsny, więc jeśli jesteście wegetarianami to śmiało, musicie ich spróbować :)


Karo




środa, 11 maja 2016

Jedzenie które LECZY CERĘ?!


Niedawno pisałam wady i zalety przyjmowania witamin w kapsułkach. 

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, że jedna sałatka - zjedzona lunch/obiad będzie lepsza dla poprawy waszej cery niż kilkanaście tabletek... 

We wcześniejszym poście również wychwalałam słonecznik i jego magicznie działające na naszą skórę właściwości. Dzisiaj podam wam przepis na Sałatkę na Skórę 

oraz wyjaśnię skąd taka nazwa. 

Nazwałam ją SAŁATKĄ NA SKÓRĘ, ponieważ każdy jej składnik poprawia stan naszej skóry, cery, włosów, paznokci. 

Żółtko jajka: źródło m.in. wit. A i E, które rozpuszczają się bez problemu w otaczających je tłuszczach
Awokado: żródło wit. m. in. A i E (dodatkowo wspomaga nasze odchudzanie, czego chcieć więcej?)
Nasiona słonecznika i olej lniany: znów, zaw. wit. A i E, dodatkowo, olej pomaga się wchłonąć lepiej witaminom znajdującym się, np. w awokado czy jajku! 


Witamina A i E, w kółko będę pisać o nich na tym blogu, ponieważ to dzięki tym witaminom nasza skóra pozostaje nawilżona! 

Nawilżona skóra = piękna, zdrowa skóra bez niedoskonałości!




Sposób przyrządzenia: 
Jajko gotujemy na twardo. Słonecznik prażymy na patelni (bez oleju!) kilka minut. Pomidora kroimi w ćwiartki awokado i fetę w kostki i łączymy z sałatą. Po ugotowaniu jajko również kroimi w kostkę i dodajemy do sałatki. Posypujemy słonecznikiem, polewamy olejem, dodajemy przyprawy i mieszamy. Na koniec posypujemy świeżym koperkiem. 

Taka porcja to ok. 330kcal!!

A dzięki niej zapewnimy naszej skórze, włosom i paznokciom prawdziwe, z najwyższej półki doładowanie witaminami! 

Tym samym nawilżymy je od środka, a one po pewnym czasie odwdzięczą się na przykłąd piękną, nieskazitelną cerą! 

Dodatkowo, zaw. w serze i jaju białko nasyci nas na 3-4 godziny! 

Sama przetestowałam! Wy też spróbujcie :)

P.S.
Po więcej inf. zapraszam do przeczytania o słoneczniku: Dlaczego Warto Jeść Słonecznik?
Karo.





sobota, 30 kwietnia 2016

Jak alkohol wpływa na trening?







Kiedy trenuję zawsze zastanawiam się: napić się tego drinka czy nie?
Myślę, że każdy z nas prędzej czy później zastanawia się czy alkohol jest dozwolony podczas treningu. Postanowiłam podzielić się informacjami, które zebrałam wertując i czytając dziesiątki artykułów, w których specjaliści starali się odpowiedzieć na moje pytanie:
CZY PIĆ CZY NIE PIĆ alkoholu, kiedy chodzę na siłownię.


1. Alkohol zaburza sen. 
Człowiek śpi ok. 7-8 godzin, w ciągu tych kilku godzin przechodzi kilka faz. Są one uporządkowane oraz każda z nich ma inną długość trwania; organizm inaczej zachowuje się w poszczególnych fazach. Kiedy którakolwiek z faz jest zaburzona, człowiek nie wysypia się, przez co organizm nie regeneruje się tak jak powinien. Dlaczego tak się dzieje? Kiedy cykl snu jest zaburzony, nasz organizm traci zdolność do magazynowania glikogenu - odpowiedzialnego za naszą wytrzymałość, kondycję.

Organizm niewyspany = organizm mniej wydajny

2. Alkohol podnosi poziom kortyzolu 'poziomu stresu'.
Jest to związek chemiczny produkowany w dobowym cyklu (jego stężenie jest najwyższe rano). Jest odpowiedzialny m.in. za: zwiększenie glukozy we krwi, zatrzymanie soli w organizmie oraz…
otyłość brzuszną. 
Tak, więc jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się dlaczego, pomimo diety i treningu nie możecie pozbyć się zbędnego tłuszczyku z dolnych partii brzucha, macie odpowiedź – za mało snu – za dużo alkoholu. 
Organizm nie zdążył się zregenerować, ponieważ najprawdopodobniej alkohol zaburzył cykl snu.

Kortyzol opóźnia również proces regeneracji mięśni → zmniejsza poziom hormonu wzrostu, który jest odpowiedzialny za wzrost oraz naprawę mięśni, a także za spalanie tłuszczu.

3. Alkohol odwadnia organizm.
Alkohol zaburza działanie hormonu odpowiedzialnego za prawidłowy poziom nawilżenia naszego organizmu – wazopresyny. Dlatego też, po piątkowej imprezie odczuwamy kaca. Jak więc nasze odwodnione mięśnie mają pracować na siłowni?

4. Alkohol jest KALORYCZNY!
Tak, alkohol zawiera kalorie, które tak, liczą się!
Przeciętna butelka piwa to ok. 250 – 300kcal, kieliszek wódki to ponad 100kcal a kieliszek czerwonego wina to też ok. 110 kcal!

A zazwyczaj nie kończy się na jednym kieliszku…

5. Alkohol osłabia przyswajalność białka.

Białko jest głównym budulcem mięśni. Bez niego wszystkie nasze squaty idą na marne. Co więcej, białko zaspokaja nasz głód na dłużej, więcej białka w diecie = mniej zjemy, ponieważ będziemy bardziej, na dłużej nasyceni.


Jaki wniosek?

Powyższe pięć faktów, powinno skłonić do myślenia. Nie tylko spożywając alkohol dostarczymy pustych, niepotrzebnych kalorii, lecz także nie zapewnimy naszemu organizmowi prawidłowej regeneracji, przez co nasze mięśnie, nasza wytrzymałość będą obniżone. Nasze treningi będą dawały znacznie mniejsze rezultaty. Oczywiście, kieliszek wina czy szampana dwa, trzy razy w miesiącu nikomu nie zaszkodzi, pamiętajmy jednak, żeby pić alkohol z umiarem, nie tylko dla wydajniejszych treningów na siłowni ale dla nas samych – dla naszego zdrowia, snu, koncentracji, prawidłowego nawilżenia organizmu :)

czwartek, 28 kwietnia 2016

OWSIANKA BANANOWA Z MLEKIEM MIGDAŁOWYM


Dzisiaj pokażę Wam prosty przepis na smaczne, słodkie, zdrowe śniadanie!

Jest to przepis bez laktozy i bez sztucznych cukrów!

Potrzebujemy:





W rondelku chwilę gotujemy mleko migdałowe. Dodajemy płatki owsiane i połowę banana pokrojonego w plasterki. Mieszając, możemy dodać płaską łyżkę miodu gryczanego.
Gotujemy przez ok. 3 minuty po czym dodajemy resztę banana pokrojonego w plasterki. Gotujemy przez ok. 1/2 minuty po czym całość przelewamy do miseczki. Owsiankę możemy posypać płatkami migdałowymi.



I gotowe! Proste, szybkie, zdrowe, a przede wszystkm smaczne śniadanie GOTOWE!
Smacznego ;) 




środa, 27 kwietnia 2016

5 powodów by jeść banany



Po pierwsze, banany są zdrowe ze względu na dużą zawartość błonnika w składzie: 3,1 gramów błonnika znajduje się w średnim bananie (kobiety powinny spożywać ok. 25g błonnika dziennie). 


Po co ten BŁONNIK? - Błonnik jest nieodłącznym elementem diety odchudającej - pęcznieje w żołądku, dając uczucie sytości na dłuższy czas. Co więcej, pomaga on oczyszczać organizm, ponieważ usuwa zbędne resztki pokarmu. 



Po drugie, banany są idealną przekąską dla sportowców!

Banan zawiera ok. 22–25% skrobi. Wraz z procesem dojrzewania zamienia się ona w łatwo przyswajalny cukier. Im owoc dojrzalszy tym więcej zawiera w sobie skrobi. A im więcej skrobi tym więcej przetworzonego cukru. 

To zawartość cukrów - sacharozy, fruktozy i glukozy, sprawia że po zjedzeniu bananów dość szybko nabieramy energii. 

Osoby aktywne fizycznie, którym zależy na szybkim dostarczeniu energii powinny wybierać banany z ciemnymi plamkami na skórce. Obecność ich na skórce nie jest skutkiem zepsucia owocu, lecz świadczą one o tym, że owoc jest bardzo dojrzały i należy go jak najszybciej zjeść.



Po trzecie, BANAN = LEPSZY HUMOR


To dzięki zawartości tryptofanu banan uznawany jest jako środek na dobry humor

Tryptofan to aminokwas, który uwalnia hormon szczęścia tzw. serotoninę, która ma działanie przeciwdepresyjne, czyli poprawia nam samopoczucie. Nasz organizm nie jest w stanie wytworzyć sam tryptofanu dlatego musi go pozyskiwać z zewnątrz. 

Po czwarte, banany zawierają POTAS. 

Dzięki  temu banan jest głównie popularny wśród sportowców oraz osób, które zmagają się z wysokim ciśnieniem. Systematyczne spożywanie bananów pozawala nam obniżyć ciśnienie krwi. Potas również reguluje rytm pracy serca.


Po piąte, 
banan ma szerokie zastosowanie w kuchni. Możemy go spożyć jako: 

  • świeży owoc,
  • dodatek do ciast, deserów,
  • dodatek do naleśników i omletów,
  • owsianek,
  • kanapek,
  • jako główny składnik, np. bananowych placuszków.
Dzisiaj mam dla Was przepis na owsiankę bananowo - migdałową, SMACZNEGO: 




niedziela, 24 kwietnia 2016

Witaminy w tabletkach, mit czy hit?


Piękne włosy, mocne paznokcie marzenie każdej dbającej o swój wygląd dziewczyny. W telewizji i magazynach coraz więcej zdjęć promujących nowe suplementy, które, wg reklamodawców, miałyby zapewnić poprawę kondycji naszej skóry, itd...

Czy jest tak naprawdę? 
Czy jedna, regularnie łykana tabletka naprawdę sprawi, że będziemy cieszyć się pięknymi, bujnymi nawilżonymi włosami? 

Postaram się przedstawić wam moje doświadczenie.
Nie jestem lekarzem, ale człowiekiem, który przetestował takie tabletki na (dosłownie) własnej skórze. 

Chciałabym skupić się na tych produktach, które starają się nas przekonać, że dzięki tym tabletkom już po 3 tygodniach nasze włosy staną się mocniejsze, bardziej błyszczące, nawilżone od środka... 
Mowa o produktach zawierających w swoim składzie witaminy A oraz E (w skrócie: są to witaminy, które odpowiadają za komórki naszej skóry, włosów, paznokci - więcej informacji na ten temat podam w następnym poście, we wtorek). Na rynku znajdziemy przeróżne suplementy - o różnych nazwach, cenach, ale jest jedna cecha, która je łączy: skład. Wszstkie te tabletki mają w sobie  prawie identyczny skład. 

Pierwszy wniosek:

Jeśli chcemy już łykać suplementy, to wystarczy, że kupimy w aptece witaminę A + E (cena ok. 6zł); np. popularne, reklamowane suplemety kosztują nawet dwa razy tyle, a niczym się nie różnią, no chyba, że opakowaniem.

ALE zanim je kupimy pomyślmy, czy naprawdę warto? 

Każdy lekarz (dermatolog, dietetyk) powie nam: 



Nie będę się spierać, zwłaszcza, że zgadzam się z tym stwierdzeniem w 100%! Dlaczego?


Nawiązując do argumentów  S. T. Mayne, profesor Yale School of  Public Health witaminy łykane w kapsułkach nie wchłaniają się tak dobrze, jak te przyjmowane wraz z pożywieniem. Każda witamina potrzebuje 'witaminy pomocnika'
 - czyli drugiej witaminy, dzięki której obie przyswajane są lepiej, w większych ilościach.
 Co więcej, łykając np. witaminę A + E dostarczamy tylko te dwie witaminy, spożywając np. olej lniany, który zawiera witaminę E, wraz z tą witaminą nasz organizm przyswaja inne witaminy. 

Jeśli jemy zdrowo (w miarę!) to nie potrzebujemy dodatkowych suplementów, nawet jeśli tak nam się tylko wydaje. Łykajmy więc suplementy, kiedy naprawdę nie jesteśmy w stanie dostarczyć witamin wraz z pożywieniem (np. ja łykam kapsułki w okresie zimowym, kiedy moja skóra jest naprawdę wysuszona, a w sklepach ciężko o świeże owoce, warzywa).
Ja łykałam przez kilka miesięcy te kapsułki: EFEKT? Dopóki nie dołączyłam do swojej diety produktów bogatych w wyżej wymienione witaminy, to nie widziałam efektów. Dopiero wraz z połączeniem ze zdrową, zrównoważoną dietą kondycja moich włosów i skóry poprawiła się!



Nie zapominajmy, że to pokarm, owoce, warzywa, zboża są bogatym źródłem witamin. Traktujmy te 'witaminki' jako okazjonalny dodatek do diety. 

Wszystko wymaga czasu, systematyczności i równowagi, dlatego pamiętajmy, że jeśli od tygodnia włączyliśmy do jadłospisu olej lniany (który tak chwalę, że nawilża od środka), nie spodziewajmy się natychmiastowej poprawy w naszym wyglądzie... Jednak po 4, 5 miesiącach regularnego spożycia, obiecuję, że zauważycie ogromną różnicę! 


Jeśli czujecie niedosyt, a temat Wam się spodobał odsyłam was do artykułu Coco Ballantyne, w którym znajdziecie jeszcze więcej informacji na temat suplementów: Vitamin Supplements Fact or Fiction :) 






piątek, 22 kwietnia 2016

Najprostszy omlet na śniadanie

Dzisiaj przedstawię Wam ciekawe zasotsowanie nasion słonecznika, o których pisałam wcześniej ( Zalety Słonecznika ).
Oto najprostszy, najszybszy przepis na pyszne omlety bez tłuszczu!







Po usmażeniu na SUCHEJ patelni omlet gotowy! Możesz go udekorować czym chcesz, poniżej pokażę Wam moje ulubione wersje!

1. Plasterki awokado,
2. 1/2 banana,
3. kilka łyżek jogurtu greckiego
4. troszeczkę (!) nutelli 

 lub druga wersja...

1. kilka plasterków banana
2. 2 kostki czekolady gorzkiej (70% kakao)
3. kilka malin
4. kilka jeżyn

Pamiętajcie, to moje zestawy! Możecie dodawać inne owoce, domowe dżemy, miód gryczany, wiórki kokosowe! SMACZNEGO :) 


czwartek, 21 kwietnia 2016

Dlaczego warto jeść słonecznik?


Często znajomi pytają się mnie: ''Co robisz, że masz taką ładną cerę?"' lub ''Jakim cudem twoje włosy są takie błyszczące pomimo, że przez kilka lat codziennie paliłaś je prostownicą?'' Odpowiadam im zawsze w ten sam sposób: NAWILŻAM JE OD ŚRODKA. 

Oczywiście, po pierwsze trzeba pić dużo wody, ale... to nie wszystko... Na szczęcie jest jedno SPRAWDZONE źródło, które nawilży nie tylko naszą skórę, ale włosy i paznokcie także! 

SŁONECZNIK


Bogaty skład w witaminy słonecznika sprawia, że staje się on pomocny w walce z wieloma dolegliwościami między innymi z uciążliwym trądzikiem. U mnie sprawdził się niesamowicie. Tobie też może pomóc. Zauważyłam, że stan mojej skóry znacznie się poprawił kiedy zaczęłam jeść regularnie  ziarna słonecznika.

Dlaczego akurat słonecznik? Przecież marchew, olej kokosowy mają podobne wartości odżywcze oraz zawartość witamin. Co takiego go wyróżnia i stawia na podium? 

Słonecznik ma nieporównywalnie ważną zaletę! Można go spożywać pod różną postacią - najłatwiej dodać go do CODZIENNEJ diety! 

Dodaję go do sałatek (przeróżnych), omletów a nawet batoników owsianych! (przepis na OMLETY BEZ TŁUSZCZU: najprostszy przepis na śniadanie bez tłuszczu). 

PAMIĘTAJCIE! Słonecznik zawiera tłuszcze (te zdrowe!), więc nie przesadzajmy z jego ilością. Łyżka - dwie dziennie powinna wystarczyć!

Spróbujcie dodać go do swojej diety a obiecuję Wam, że po kilku miesiącach zobaczycie różnicę w waszym wyglądzie :) 

 moja ulubiona wersja sałatki, ZE SŁONECZNIKIEM :)



A TU JESZCZE KILKA FAKTÓW DLACZEGO WARTO DODAĆ SŁONECZNIK DO CODZIENNEJ DIETY: 

skład:
witaminy takie jak:
A - wpływa na prawidłowe widzenie. Brak prowadzi do tzw kurzej ślepoty.

D – wpływa na wchłanianie wapnia z przewodu pokarmowego i utrudnia jego wydalenie. Odkłada wapń w kościach oraz zębach. Brak prowadzi u dzieci do deformacji kości a u dorosłych do osteoporozy.

E – chroni krwinki czerwone przed przedwczesnym rozpadem. Zapewnia prawidłową prace mięśni. Brak prowadzi do niedokrwistości, osłabienia i zaniku mięśni a także zwiększa ryzyko podatności komórek na działanie czynników rakotwórczych

witaminy z gr B:
B1 – wpływa na metabolizm tłuszczów i węglowodanów. Niedobór prowadzi do zaburzenia rytmu serca.

B2 – bierze udział w syntezie hemoglobiny (bialka przenoszącego tlen poprzez krew). Brak prowadzi do zapaleń skórnych, łojotoku oraz powstawania zajadów

B3 (PP) – zapewnia prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego. Brak prowadzi do tzw pelagry- zaczerwienienia pękania i łuszczenia się skory.

B5 – utrzymuje w prawidłowym stanie skórę. Brak prowadzi do zaburzeń snu i uczucia zmęczenia.

B6 - utrzymuje równowagę hormonów płciowych, zmniejsza objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego,
spowalnia procesy starzenia. Brak prowadzi do powstawania stanów lękowych, prowadzi również do powstania stanów zapalnych skóry, łojotoku i łuszczenia się skóry.

B11 – bierze udział w procesie krwiotwórczym. Brak prowadzi do niedokrwistości.
B12 – reguluje procesy krwiotwórcze. Brak prowadzi do anemii złośliwej.

pierwiastki takie jak:
cynk – działa leczniczo na trądzik a jego niedobór prowadzi do powstawania problemów skórnych, łysienia oraz powstawania białych plam na paznokciach.


Fitosterole - to związki, które obniżają poziom cholesterolu.