sobota, 14 maja 2016

5 powodów by jeść lody



Coraz cieplejsze dni sprawiają, że w sklepach kuszą nas przeróżne rodzaje lodów. Przeważnie lody tradycyjne czyli te na bazie mleka, jogurtu, ale i także sorbety na bazie mrożonych owoców. 
I jak co roku rodzi się nurtujące nas pytanie: czy lody są zdrowe? 

Wciąż wiele osób uważa, że lody to niezdrowy i kaloryczny deser. Ale jak jest naprawdę? Czy ich skład może nas rzeczywiście przekonać, aby zajadać się nimi bez wyrzutów sumienia?

Jak się więc okazuje, nawet osoby na diecie wcale nie muszą z nich rezygnować!

W dzisiejszym poście pokaże wam, że lody to tak naprawdę zdrowa i niezbyt kaloryczna, słodka przekąska.





Oto 5 powodów dlaczego warto jeść lody:


1.Są doskonałym orzeźwieniem.

Doskonale orzeźwiają i nawadniają nasz organizm w ciepłe i upalne dni, a także uzupełniają wszystkie minerały, które wraz z potem zostały wypłukane.

















2. Są mało kaloryczne. 
Galka tradycyjnych lodów ma niemal o połowę mniej kalorii niż niejeden czekoladowy batonik. Jeszcze mniej kalorii mają np. sorbety. Dlatego jeśli mamy chęć na coś słodkiego zamiast sięgać po czekoladę, 
 sięgnijmy po lody.


3. Przyspieszają spalanie              tkanki tłuszczowej.

Nie od dawna wiadomo, że lody są zimne. A więc jak nasz organizm sobie z tym radzi? Otóż aby je strawić organizm musi je najpierw w szybki sposób ogrzać do ok. temperatury naszego ciała. Potrzebuje do tego dość sporej ilości energii. Skąd ją czerpie? - z tkanki tłuszczowej!
 






4. Są świetnym źródłem  
         wapnia.
Lody, które zawierają wapń to 
wszystkie lody tradycyjne czyli te
 na bazie mleka lub jogurtu. 
Dlaczego wapń jest tak ważny w naszym organizmie? Otóż stanowi on materiał budulcowy naszych kości jak i zębów. Dlatego jedząc lody uzupełniamy niedobór wapnia w organizmie, a w ten sposób zapobiegamy pojawieniu się próchnicy czy też osteoporozie.


5. Łagodzą ból gardła
Chłód lodów zwężając naczynia krwionośne uśmierza ból. Pamiętajmy jednak, że w przypadku anginy lody nie pomogą. W przypadku tej choroby jedząc lody tylko tymczasowo uśmierzamy ból, a niestety jest to choroba, która wymaga leczenia zaleconego przez lekarza. 


PAMIĘTAJMY: Aby lody korzystnie wpływały na zdrowie przede wszystkim naszego gardła, musimy pamiętać, aby jeść je powoli.




środa, 11 maja 2016

Jedzenie które LECZY CERĘ?!


Niedawno pisałam wady i zalety przyjmowania witamin w kapsułkach. 

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, że jedna sałatka - zjedzona lunch/obiad będzie lepsza dla poprawy waszej cery niż kilkanaście tabletek... 

We wcześniejszym poście również wychwalałam słonecznik i jego magicznie działające na naszą skórę właściwości. Dzisiaj podam wam przepis na Sałatkę na Skórę 

oraz wyjaśnię skąd taka nazwa. 

Nazwałam ją SAŁATKĄ NA SKÓRĘ, ponieważ każdy jej składnik poprawia stan naszej skóry, cery, włosów, paznokci. 

Żółtko jajka: źródło m.in. wit. A i E, które rozpuszczają się bez problemu w otaczających je tłuszczach
Awokado: żródło wit. m. in. A i E (dodatkowo wspomaga nasze odchudzanie, czego chcieć więcej?)
Nasiona słonecznika i olej lniany: znów, zaw. wit. A i E, dodatkowo, olej pomaga się wchłonąć lepiej witaminom znajdującym się, np. w awokado czy jajku! 


Witamina A i E, w kółko będę pisać o nich na tym blogu, ponieważ to dzięki tym witaminom nasza skóra pozostaje nawilżona! 

Nawilżona skóra = piękna, zdrowa skóra bez niedoskonałości!




Sposób przyrządzenia: 
Jajko gotujemy na twardo. Słonecznik prażymy na patelni (bez oleju!) kilka minut. Pomidora kroimi w ćwiartki awokado i fetę w kostki i łączymy z sałatą. Po ugotowaniu jajko również kroimi w kostkę i dodajemy do sałatki. Posypujemy słonecznikiem, polewamy olejem, dodajemy przyprawy i mieszamy. Na koniec posypujemy świeżym koperkiem. 

Taka porcja to ok. 330kcal!!

A dzięki niej zapewnimy naszej skórze, włosom i paznokciom prawdziwe, z najwyższej półki doładowanie witaminami! 

Tym samym nawilżymy je od środka, a one po pewnym czasie odwdzięczą się na przykłąd piękną, nieskazitelną cerą! 

Dodatkowo, zaw. w serze i jaju białko nasyci nas na 3-4 godziny! 

Sama przetestowałam! Wy też spróbujcie :)

P.S.
Po więcej inf. zapraszam do przeczytania o słoneczniku: Dlaczego Warto Jeść Słonecznik?
Karo.





piątek, 6 maja 2016

Dlaczego GRAPEFRUIT ODCHUDZA?


GRAPEFRUIT - znienawidzony przez wielu przez swój specyficzny, gorzkawy smak.
Co więc sprawia, że kochają go lekarze, dietetycy oraz wszyscy ci, któzy kiedykolwiek się odchudzali?

Dzięki swojemu składowi, grapefruit jest jednym z najzdrowszysch owoców. 
Jeśli chcecie wiedzieć 'DLACZEGO?' poniżej mam dla was 5 powodów :) 

1. ODCHUDZANIE 
Każda dieta odchudzająca w swoim jadłospisie zawiera ten 'naturalny spalacz tłuszczu'.Wiele naukowych eksperymentów potwierdza odchudzającą moc grapefruit. 
Takie badanie, prowadził dr Ken Fujioka: przez 12 tygodni, uczestnikom eksperymentu (91 otyłym kobietom i mężczyznom) trzy razy dziennie przed posiłkiem podawał sok z grapefruita oraz tabletkę placebo (dzięki niej mieli chudnąć) lub kawałki świeżego owoca. Okazało się, że po tych 3 miesiącach grupa, która spożywała świeże grapefruity schudła najwięcej - 1,5 kg (bez żadnej diety!). 
Zatem do dzieła! Połówka grapefruita zjedzona pół godziny przed posiłkiem powinna dać całkiem zadowalające rezultaty!

2. NAWODNIENIE
Grapefruit składa się w ponad 90% z wody! Zawiera także elektrolity, które szybko i skutecznie bronią nasz organizm przed odwodnieniem.

4. METABOLIZM
Każdy chciałby, aby jego metabolizm działał bez zarzutów. Jest to ważne dla dobrego samopoczucia, a także dla gubienia zbędnych kilogramów. Dodany do diety grapefruit, podkręca nasz metabolizm, dzięki czemu chudniemy szybciej! 

3. DETOX
Ten owoc to świetna przekąska dla tych, którzy chcą oczyścić swój organizm. Grapefruit oczyszcza naszą wątrobę z toksyn, dzięki temu stan naszego zdrowia się poprawia.

4. NISKOKALORYCZNY
Połowa grapefruita to tylko ok. 50 kcal! 

5. ŹRÓDŁO WITAMINY C
Połówka grapefruit zaspokaja aż 64% naszego dzienego zapotrzebowania na witaminę C!
Grapefruit jest antyoksydantem

Jak więc dodać grapefruita do naszej diety?



Najprostszym i najsmaczniejszym (wg. mnie) sposobem jest wyciskanie świeżego soku z niego! Kiedy wyciśniemy go w domu, sami będziemy pewni, że nie ma dodanych żadnych konserwantów czy sztucznych cukrów. Spróbujcie, a już nigdy nie wyobrazicie sobie dnia bez smaku świeżo wyciśnietego soku z grapefruita :) 

Poza tym, możecie zrobić np. prostą sałatkę!

Potrzebujemy: 




  • kurczaka kroimi w cienkie paski i smażymy 
  • grapefruita kroimi w kostkę
  • łyzkę oliwy mieszamy z 1/2 łyżeczki miodu, posiekaną natką pietruszk oraz świeżą miętą
  • na talerz wykładamy kolejno sałatę, kurczaka, grapefruita, pistacje - polewamy sosem i sałatka GOTOWA!
Mam nadzieję, że przekonałam was trochę do grapefruita :) Ten niezwykły owoc nie dość, że bogaty w witaminę C, niskokaloryczny, oczyszczający nasz organizm to jeszcze spala nasz tłuszcz! Czy można chcieć więcej? :)
Karo.

środa, 4 maja 2016

CO ZROBIĆ Z ZATRZYMANĄ WODĄ W ORGANIZMIE?!



Czujecie się czasem ciężkie? Napuchnięte? Macie wrażenie, że jesteście jednym, wielkim balonem toczącym się po ulicach, szkole?

Jeśli tak, to bądźcie pewne, że w waszym organizmie zmagazynowało się za dużo wody. 

Dlaczego? Powodów może być kilka:

1. ZŁA DIETA! Spożywamy za dużo soli (wg WHO powinniśmy dostarczać max. 5gramów dziennie - dostarczamy ją również z pieczywem, szynką, itd. a nie tylko jako dodatek na kanapkę!)

2. Pijemy za mało - TAK! Może się wydawać ironiczne, ale to prawda, chcąc 'wypłukać' wodę z organizmu musimy pić min. 1,5 - 2litrów wody dziennie!

3. Mamy źle dobraną antykoncepcję 
   (UWAGA! Oczytałam się dużo na temat tabletek antykoncepcyjnych, jednak powiem wam to, co specjaliści - ginekolodzy: tylko źle dobrana antykoncepcja zatrzymuje wodę w organizmie! Jeśli przybieracie na wadze i usprawiedliwiacie się 'tabletkami' to przestańcie! Pomyślcie czy to nie wasza wina, zmieńcie nawyki żywieniowe a nie zrzucajcie winy na tabletki. 

Osobiście, po przeczytaniu dziesiątek opinii na różnych forach byłam przerażona 'tyciem, przybraniem na wadze, zatrzymaniem wody w organizmie' moja pani doktor mnie uspokoiła i jak się okazało po kilku miesiącach - miała rację! Nie przytyłam ani kilograma... wręcz przeciwnie, udało mi sięzrzucić kilka kilogramów, dzięki temu, że zaczęłam bardziej dbać o to co i kiedy kładę na talerz i do szklanki) tak więc jeśli naprawdę, jecie zdrowo i racjonalnie, to zmieńcie tabletki). 

Co więc zrobić, aby nie zatrzymywać wody w organizmie? 

Mam kilka wyprobowanych na własnej skórze pomysłów, oto kilka z nich:
(nie, nie musicie iść do apteki po nowo reklamowane tabletki...)

1. Dodaj do diety GRAPEFRUITA
Spożywaj go jako świeży owoc lub pij z niego wyciśnięty sok (nie z kartonu!). 
2. Nie sól makaronu, ryżu, ziemniakó, sałatek, jajek - o dziwo, da się żyć bez soli! Ba! Pomidor na kanapce czy ogórek w sałatce będzie smakował dużo lepiej nieposolony, spróbujcie! Fu, sól! 
3. Pijcie dużo wody! 
4. Jedz zielone warzywa, głównie ogórki! Zielony ogórek jest jak lekarstwo na nadmiar wody w organizmie.
5. Uprawiaj sport! Nie musisz codziennie chodzić na siłownię, ale chodź na spacery, jeździj rowerem, 'przegap' dwa przystanki autobusowe i przejdź się na uczelnię.
6. Pij wodę z sokiem z cytryny! ( pij najlepiej jedną szklankę ciepłej wody, z wyciśniętym sokiem z połówki cytryny! Taki napój po przebudzeniu ma ogromne korzyści zdrowotne, między innymi 'wypłukuje' zatrzymaną w organizmie wodę). 
7. Pij herbatkę z natki pietruszki! - od kiedy zaczęłam regularnie pić tę pyszną herbatkę (1-2 razy w tygodniu) uśmiecham się więcej! Taki napój jest chyba jednym z najlepszych sposobów na pozbycie się niepotrzebnie zmagazynowanej wody w naszym organizmie, co więcej, możemy ją przyrządzić w bardzo prosty sposób:

PRZEPIS: 
składniki: 



  • Zagotuj wodę w rondelku (do wrzenia).
  • Dodaj pokrojoną natkę pietruszki.
  • Gotuj na małym ogniu przez 20-25 minut.
  • Przelej do dzbanka (możesz dodać łyżeczkę miodu gryczanego).
SMACZNEGO!


Mam nadzieję, że Wam pomogłam, obiecuję, nie pożałujecie! Ja spróbowałam. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czułam się jak balon.... 
Karo.

sobota, 30 kwietnia 2016

Jak alkohol wpływa na trening?







Kiedy trenuję zawsze zastanawiam się: napić się tego drinka czy nie?
Myślę, że każdy z nas prędzej czy później zastanawia się czy alkohol jest dozwolony podczas treningu. Postanowiłam podzielić się informacjami, które zebrałam wertując i czytając dziesiątki artykułów, w których specjaliści starali się odpowiedzieć na moje pytanie:
CZY PIĆ CZY NIE PIĆ alkoholu, kiedy chodzę na siłownię.


1. Alkohol zaburza sen. 
Człowiek śpi ok. 7-8 godzin, w ciągu tych kilku godzin przechodzi kilka faz. Są one uporządkowane oraz każda z nich ma inną długość trwania; organizm inaczej zachowuje się w poszczególnych fazach. Kiedy którakolwiek z faz jest zaburzona, człowiek nie wysypia się, przez co organizm nie regeneruje się tak jak powinien. Dlaczego tak się dzieje? Kiedy cykl snu jest zaburzony, nasz organizm traci zdolność do magazynowania glikogenu - odpowiedzialnego za naszą wytrzymałość, kondycję.

Organizm niewyspany = organizm mniej wydajny

2. Alkohol podnosi poziom kortyzolu 'poziomu stresu'.
Jest to związek chemiczny produkowany w dobowym cyklu (jego stężenie jest najwyższe rano). Jest odpowiedzialny m.in. za: zwiększenie glukozy we krwi, zatrzymanie soli w organizmie oraz…
otyłość brzuszną. 
Tak, więc jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się dlaczego, pomimo diety i treningu nie możecie pozbyć się zbędnego tłuszczyku z dolnych partii brzucha, macie odpowiedź – za mało snu – za dużo alkoholu. 
Organizm nie zdążył się zregenerować, ponieważ najprawdopodobniej alkohol zaburzył cykl snu.

Kortyzol opóźnia również proces regeneracji mięśni → zmniejsza poziom hormonu wzrostu, który jest odpowiedzialny za wzrost oraz naprawę mięśni, a także za spalanie tłuszczu.

3. Alkohol odwadnia organizm.
Alkohol zaburza działanie hormonu odpowiedzialnego za prawidłowy poziom nawilżenia naszego organizmu – wazopresyny. Dlatego też, po piątkowej imprezie odczuwamy kaca. Jak więc nasze odwodnione mięśnie mają pracować na siłowni?

4. Alkohol jest KALORYCZNY!
Tak, alkohol zawiera kalorie, które tak, liczą się!
Przeciętna butelka piwa to ok. 250 – 300kcal, kieliszek wódki to ponad 100kcal a kieliszek czerwonego wina to też ok. 110 kcal!

A zazwyczaj nie kończy się na jednym kieliszku…

5. Alkohol osłabia przyswajalność białka.

Białko jest głównym budulcem mięśni. Bez niego wszystkie nasze squaty idą na marne. Co więcej, białko zaspokaja nasz głód na dłużej, więcej białka w diecie = mniej zjemy, ponieważ będziemy bardziej, na dłużej nasyceni.


Jaki wniosek?

Powyższe pięć faktów, powinno skłonić do myślenia. Nie tylko spożywając alkohol dostarczymy pustych, niepotrzebnych kalorii, lecz także nie zapewnimy naszemu organizmowi prawidłowej regeneracji, przez co nasze mięśnie, nasza wytrzymałość będą obniżone. Nasze treningi będą dawały znacznie mniejsze rezultaty. Oczywiście, kieliszek wina czy szampana dwa, trzy razy w miesiącu nikomu nie zaszkodzi, pamiętajmy jednak, żeby pić alkohol z umiarem, nie tylko dla wydajniejszych treningów na siłowni ale dla nas samych – dla naszego zdrowia, snu, koncentracji, prawidłowego nawilżenia organizmu :)

czwartek, 28 kwietnia 2016

OWSIANKA BANANOWA Z MLEKIEM MIGDAŁOWYM


Dzisiaj pokażę Wam prosty przepis na smaczne, słodkie, zdrowe śniadanie!

Jest to przepis bez laktozy i bez sztucznych cukrów!

Potrzebujemy:





W rondelku chwilę gotujemy mleko migdałowe. Dodajemy płatki owsiane i połowę banana pokrojonego w plasterki. Mieszając, możemy dodać płaską łyżkę miodu gryczanego.
Gotujemy przez ok. 3 minuty po czym dodajemy resztę banana pokrojonego w plasterki. Gotujemy przez ok. 1/2 minuty po czym całość przelewamy do miseczki. Owsiankę możemy posypać płatkami migdałowymi.



I gotowe! Proste, szybkie, zdrowe, a przede wszystkm smaczne śniadanie GOTOWE!
Smacznego ;) 




środa, 27 kwietnia 2016

5 powodów by jeść banany



Po pierwsze, banany są zdrowe ze względu na dużą zawartość błonnika w składzie: 3,1 gramów błonnika znajduje się w średnim bananie (kobiety powinny spożywać ok. 25g błonnika dziennie). 


Po co ten BŁONNIK? - Błonnik jest nieodłącznym elementem diety odchudającej - pęcznieje w żołądku, dając uczucie sytości na dłuższy czas. Co więcej, pomaga on oczyszczać organizm, ponieważ usuwa zbędne resztki pokarmu. 



Po drugie, banany są idealną przekąską dla sportowców!

Banan zawiera ok. 22–25% skrobi. Wraz z procesem dojrzewania zamienia się ona w łatwo przyswajalny cukier. Im owoc dojrzalszy tym więcej zawiera w sobie skrobi. A im więcej skrobi tym więcej przetworzonego cukru. 

To zawartość cukrów - sacharozy, fruktozy i glukozy, sprawia że po zjedzeniu bananów dość szybko nabieramy energii. 

Osoby aktywne fizycznie, którym zależy na szybkim dostarczeniu energii powinny wybierać banany z ciemnymi plamkami na skórce. Obecność ich na skórce nie jest skutkiem zepsucia owocu, lecz świadczą one o tym, że owoc jest bardzo dojrzały i należy go jak najszybciej zjeść.



Po trzecie, BANAN = LEPSZY HUMOR


To dzięki zawartości tryptofanu banan uznawany jest jako środek na dobry humor

Tryptofan to aminokwas, który uwalnia hormon szczęścia tzw. serotoninę, która ma działanie przeciwdepresyjne, czyli poprawia nam samopoczucie. Nasz organizm nie jest w stanie wytworzyć sam tryptofanu dlatego musi go pozyskiwać z zewnątrz. 

Po czwarte, banany zawierają POTAS. 

Dzięki  temu banan jest głównie popularny wśród sportowców oraz osób, które zmagają się z wysokim ciśnieniem. Systematyczne spożywanie bananów pozawala nam obniżyć ciśnienie krwi. Potas również reguluje rytm pracy serca.


Po piąte, 
banan ma szerokie zastosowanie w kuchni. Możemy go spożyć jako: 

  • świeży owoc,
  • dodatek do ciast, deserów,
  • dodatek do naleśników i omletów,
  • owsianek,
  • kanapek,
  • jako główny składnik, np. bananowych placuszków.
Dzisiaj mam dla Was przepis na owsiankę bananowo - migdałową, SMACZNEGO: